FotoVideoRynek

Profesjonalny portal edukacyjny prezentujący nowoczesne bezlusterkowce, drony, kamery video, lustrzanki cyfrowe, obiektywy fotograficzne oraz filmowe , lampy błyskowe, lampy studyjne, kamery video, kamery sportowe, statywy, akcesoria, filtry fotograficzne oraz opisujący postęp techniczny w sprzęcie fotograficznym i filmowym oraz aktualne promocje na sprzęt i oprogramowanie.

BezlusterkowceOM SystemPlotki i spekulacje

Najnowsze plotki i spekulacje o premierze nowego aparatu OM System PEN

Czas czytania artykułu: 4 minuty

OM System zaplanował premierę nowego aparatu cyfrowego na 9 września 2026 roku, a opublikowane materiały promocyjne bardzo wyraźnie sugerują powrót serii PEN. Nie znamy jeszcze oficjalnej nazwy, pełnej specyfikacji ani ceny aparatu, dlatego warto wyraźnie oddzielić informacje potwierdzone przez producenta od wniosków wyciąganych z teaserów i nieoficjalnych przecieków.

Premiera 9 września 2026 roku i powrót idei PEN-a

OM System zapowiedział prezentację nowego produktu na 9 września 2026 roku. Pierwszy teaser pojawił się pod koniec sierpnia i pokazał fragmenty niewielkiego korpusu o stylistyce retro, natomiast kolejne materiały mocno odwołują się do historii rodziny PEN.

To istotny sygnał, ponieważ od premiery Olympus PEN E-P7 w 2021 roku seria pozostawała praktycznie nieobecna w aktualnej ofercie. Jednocześnie kultowy Olympus PEN-F z 2016 roku nadal ma grono wiernych użytkowników, którzy cenią go za metalowy korpus, charakterystyczną stylistykę dalmierzową, wbudowany wizjer elektroniczny oraz kreatywne podejście do fotografii JPEG.

Teasery nie przesądzają jeszcze, czy nadchodzący model będzie nosił nazwę PEN-F II. Możliwe, że OM System zdecyduje się na całkowicie nową nazwę, zachowując jedynie wzornicze i funkcjonalne nawiązania do klasycznych PEN-ów.

Co widać na teaserach?

Materiały promocyjne sugerują, że nowy aparat będzie małym bezlusterkowcem Micro Four Thirds o stylistyce inspirowanej aparatami dalmierzowymi. Najważniejszym elementem konstrukcji ma być wizjer elektroniczny umieszczony w lewym górnym rogu korpusu, czyli rozwiązanie znane z PEN-F, ale nieobecne w bardziej konsumenckim PEN E-P7.

Na dostępnych ujęciach można dostrzec bryłę wizjera o bardziej prostokątnej, a być może niemal kwadratowej formie niż charakterystyczny okrągły moduł zastosowany w Olympusie PEN-F. Nie oznacza to jednak, że znamy jego rozdzielczość, powiększenie, typ panelu czy częstotliwość odświeżania — te parametry pozostają nieujawnione.

Widać także klasyczne pokrętło trybów pracy. Część obserwatorów dostrzega na nim ustawienia PASM oraz pozycje użytkownika C1 i C2, co mogłoby ułatwiać szybkie przywoływanie zapisanych konfiguracji. To nadal obserwacja wynikająca z teaserów, a nie pełna, oficjalna specyfikacja.

W materiałach można również zauważyć element sterujący z przodu korpusu, który może pełnić rolę przełącznika kreatywnego. Nie wiadomo jednak, czy będzie to bezpośredni odpowiednik Creative Dial znanego z OM System OM-3, ani jakie funkcje zostaną do niego przypisane.

Model IM042 — dodatkowy trop

W singapurskiej dokumentacji certyfikacyjnej pojawił się wcześniej niezapowiedziany aparat OM Digital Solutions o wewnętrznym kodzie IM042. Rejestracja potwierdza, że firma przygotowuje nowy korpus wyposażony w łączność bezprzewodową, ale sama w sobie nie ujawnia nazwy produktu, jego segmentu ani szczegółów technicznych.

Zbieżność terminu rejestracji, zapowiedzi premiery i materiałów odwołujących się do PEN-a sprawia, że IM042 jest szeroko uznawany za kod nowego modelu z tej serii. Trzeba jednak podkreślić, że OM System nie potwierdził publicznie takiego powiązania.

Matryca, procesor i autofokus: na razie to tylko spekulacje

W nieoficjalnych doniesieniach najczęściej pojawia się 20-megapikselowa matryca Micro Four Thirds. Część źródeł spekuluje, że OM System może wykorzystać sprawdzoną platformę technologiczną znaną z jednego z aktualnych, kompaktowych modeli firmy, zamiast projektować dla PEN-a całkowicie nowy sensor.

Taki scenariusz byłby logiczny z punktu widzenia kosztów i pozycjonowania produktu, lecz nie został potwierdzony. Nie wiadomo, czy aparat otrzyma matrycę z detekcją fazową, konstrukcję typu stacked, nową generację procesora obrazu ani rozwiązania znane z flagowych korpusów OM System.

Podobnie wygląda kwestia autofokusa. Brakuje wiarygodnych informacji o liczbie punktów AF, systemie śledzenia obiektów, rozpoznawaniu osób i zwierząt czy rzeczywistej skuteczności ciągłego ostrzenia. Przed premierą nie można też przesądzać, czy nowy PEN będzie kierowany przede wszystkim do fotografii ulicznej i podróżniczej, czy otrzyma ambicje wykraczające w stronę sportu i szybkiej fotografii.

Stabilizacja matrycy, ekran LCD i nagrywanie wideo

System Micro Four Thirds jest mocno kojarzony z wydajną stabilizacją matrycy, dlatego obecność IBIS w nowym PEN-ie wydaje się prawdopodobna. Nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia, czy stabilizacja znajdzie się w aparacie, jaką będzie miała skuteczność ani czy OM System poda wynik liczony samodzielnie, czy w zestawie z kompatybilnym obiektywem.

Teasery mogą sugerować obecność ruchomego ekranu, ale nie wiadomo, czy będzie to konstrukcja odchylana, odchylana na bok i obracana, czy zastosowany zostanie inny mechanizm. Nie potwierdzono także przekątnej, rozdzielczości, proporcji obrazu ani funkcji ekranu dotykowego.

Równie niepewna jest specyfikacja filmowa. Brak danych o rozdzielczości nagrywania, klatkażach, profilach obrazu, limitach nagrania, wejściu mikrofonowym, wyjściu słuchawkowym czy interfejsie USB. Z tego powodu nie należy jeszcze przedstawiać nowego PEN-a jako aparatu do vlogowania lub zaawansowanej produkcji wideo.

Uszczelnienie i mobilność

Jedną z ciekawszych plotek mówi o możliwości zastosowania uszczelnień chroniących korpus przed pyłem i wilgocią. Gdyby się potwierdziła, byłoby to ważne rozszerzenie możliwości serii PEN, co jest szczególnie ważne dla miłośników fotografii podróżniczej, ulicznej i krajobrazowej.

Na obecnym etapie jest to jednak wyłącznie nieoficjalna informacja. OM System nie podał klasy odporności, nie pokazał aparatu w warunkach deszczu czy pyłu i nie opublikował żadnej deklaracji dotyczącej uszczelnienia. Warto więc pisać, że aparat może otrzymać ochronę pogodową, a nie że na pewno będzie uszczelniony.

PEN-F II czy zupełnie nowy model?

Największą niewiadomą pozostaje pozycjonowanie nowości. Wizjer w narożniku, retro forma korpusu i celebracja historii PEN sprawiają, że wielu fotografów liczy na duchowego następcę PEN-F. Nie ma jednak dowodu, że OM System zaprezentuje bezpośrednio model PEN-F II.

Firma może wybrać inną drogę: stworzyć nowoczesny PEN dla osób poszukujących lekkiego i stylowego aparatu systemowego, ale bez kopiowania wszystkich cech kultowego modelu z 2016 roku. Taki korpus mógłby znaleźć się pomiędzy prostszym PEN E-P7 a bardziej zaawansowanymi aparatami OM System, choć także to pozostaje hipotezą do oficjalnej premiery.

O cenie nie wiadomo praktycznie nic. Nieoficjalne źródła sugerują jedynie, że aparat nie musi być konstrukcją budżetową, lecz bez ceny katalogowej, konfiguracji zestawów i pełnej specyfikacji nie da się rzetelnie określić, czy będzie konkurentem dla aparatów APS-C, czy raczej wyspecjalizowanym korpusem dla obecnych użytkowników Micro Four Thirds.

Czego dowiemy się podczas premiery?

Premiera nowego PEN-a w 9 września 2026 roku powinna przynieść odpowiedzi na najważniejsze pytania:

  • Oficjalną nazwę nowego modelu i jego cenę.
  • Rozdzielczość oraz rodzaj zastosowanej matrycy.
  • Procesor obrazu i możliwości obliczeniowe aparatu.
  • System autofokusa, tryby śledzenia oraz szybkość zdjęć seryjnych.
  • Obecność i skuteczność stabilizacji matrycy.
  • Parametry elektronicznego wizjera i ruchomego ekranu.
  • Funkcje filmowe, złącza oraz możliwości komunikacji bezprzewodowej.
  • Informacje o uszczelnieniu korpusu, zestawach sprzedażowych i dacie dostępności.

Jaki będzie nowy PEN?

Na dziś można stwierdzić przede wszystkim, że OM System szykuje powrót serii PEN w nowej odsłonie. Teasery wskazują na kompaktowy korpus retro z wizjerem elektronicznym w lewym narożniku, a rejestracja modelu IM042 wzmacnia przekonanie, że nie chodzi jedynie o kolejną kampanię wizerunkową.

Wszystko poza tym — w tym nazwa PEN-F II, 20-megapikselowa matryca, rodzaj autofokusa, stabilizacja, ekran, uszczelnienie, cena i zestawy obiektywowe — pozostaje w sferze mniej lub bardziej wiarygodnych spekulacji. Najrozsądniej poczekać do 9 września, bo dopiero wtedy będzie można ocenić, czy OM System rzeczywiście stworzył pełnoprawnego następcę PEN-F, czy raczej nową, lżejszą interpretację idei aparatu PEN.

error: Content is protected !! Treści są chronione!!!
FotoVideoRynek
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.