Ilford Pixie 35-II: Prosty aparat analogowy dla początkujących
Ilford Pixie 35-II to przykład na to, jak producenci próbują ożywić rynek analogowy tanimi kompaktami, skierowanymi głównie do amatorów eksperymentujących z filmem 35 mm. Wydany w październiku 2025 roku, ten plastikowy kompakt bazuje na starszym modelu Gakken i nawiązuje do historycznego Pixie z lat 60. XX wieku. Nie jest to aparat oferujący zaawansowane funkcje – raczej ciekawostka dla tych, którzy chcą poczuć smak fotografii analogowej bez dużych inwestycji w sprzęt fotograficzny.
Krótki zarys konstrukcji i historii
Ilford, znany głównie z materiałów światłoczułych, wrócił do produkcji aparatów po długiej przerwie. Pixie 35-II to następca popularnego Pixie z lat 60-tych 20 wieku, ale z kilkoma ulepszeniami, takimi jak regulowana przysłona i opcje kreatywne. Aparat jest w pełni demontowany – nie trzeba go składać, co ułatwia start. Waży około 120-130 g (dokładna masa nie jest podana, ale podobne modele Gakken są ultralekkie) i wykonany z trwałego plastiku ABS z metalowymi elementami. To sprawia, że jest poręczny do noszenia w kieszeni, ale nie oferuje takiej jakości obrazu jak amatorskie lustrzanki analogowe Nikona czy nawet radzieckie lustrzanki Zenit. Gwarancja ogranicza się do 30 dni – jeśli coś pójdzie nie tak, wymiana jest możliwa, ale bez rekompensaty za materiały eksploatacyjne.
Specyfikacja techniczna
Pixie 35-II to aparat manualny, ale w bardzo ograniczonym stopniu. Obiektyw ma stałą ogniskową 32 mm (Gakken fixed-focus), co odpowiada ekwiwalentowi 30 mm. Przysłona oferuje trzy wartości: f/6.4 dla trudniejszych warunków, f/16 jako standardowe i f/100 dla głębokiej ostrości pola, jednak ta ostatnia słabo radzi sobie w słabym oświetleniu. Migawka pracuje z prędkością 1/100 s, plus tryb Bulb dla długich ekspozycji, np. nocnych. Ostrość jest stała, od 0,3 m do nieskończoności – brak możliwości regulacji. Aparat obsługuje film 35 mm (135), z zaleceniem ISO 400 (np. Ilford HP5 Plus); wspiera full-frame (36×24 mm) i half-frame (18×24 mm) dzięki dołączonemu adapterowi, co pozwala na podwójną liczbę klatek na rolce. Wizjer to prosty model wizjera optycznego, bez korekty dioptrii czy siatki celowniczej. Dodatki obejmują demontowalną soczewkę dla trybu pinhole oraz adapter half-frame. Wymiary są kompaktowe (ok. 12x7x5 cm, szacunkowo), a waga poniżej 150 g. Cena oscyluje wokół 50-70 USD (w zależności od rynku; w Japonii ok. 5000 JPY).
Te specyfikacje czynią go prostym w obsłudze – załaduj film, wybierz przysłonę i strzelaj. Tryb pinhole pozwala na efekty „miękkie” i artystyczne, a half-frame oszczędza film, dając do 72 zdjęć na rolce 36-klatkowej. Jednak fixed focus oznacza, że ostrość jest akceptowalna tylko w szerokim zakresie – blisko i daleko może być rozmyte, co w fotografii zawodowej nie jest do przyjęcia.
Praktyczne zastosowanie: co działa, a co nie
W codziennym użytku Pixie 35-II sprawdza się jako narzędzie do luźnych ujęć w dobrych warunkach oświetleniowych. Trzy stopnie przysłony dają podstawową kontrolę nad głębią ostrości – f/6.4 dla małej głębi ostrości, f/100 do pejzaży z maksymalną głębią. Tryb Bulb mode przydaje się do eksperymentów z długim czasem, np. światełkami samochodów w nocy. Adapter half-frame to miły bonus dla tych, którzy chcą przedłużyć zabawę z jedną rolką filmu do 72 klatek.
Z drugiej strony, ograniczenia są oczywiste. Brak pomiaru światła zmusza do korzystania z aplikacji na telefonie lub szacowania – w zmiennym oświetleniu to loteria. Optyka Gakken jest podstawowa: zdjęcia będą miały charakterystyczny „lo-fi” charakter – miękkie krawędzie, winietę i brak kontrastu w porównaniu do nawet tanich cyfrowych kompaktów. Plastikowa obudowa nie przetrwa upadku, a brak uszczelnień czyni go wrażliwym na warunki pogodowe jak deszcz czy śnieg. W relacjach z X (dawny Twitter) użytkownicy chwalą prostotę, ale narzekają na brak kreatywnej swobody zakresie manualnych ustawień czasu, przysłony i ostrości w porównaniu do starszych analogów.
Brak możliwości precyzyjnego kadrowania i kontroli ekspozycji czyni go narzędziem do szkiców, nie do zleceń. W portretach czy architekturze fixed focus i słaba rozdzielczość obiektywu szybko mogą zniechęcić.
Dla kogo ten aparat?
Ilford Pixie 35-II to wstęp do fotografii analogowej – ciekawy dla nastolatków, hobbystów czy tych, którzy chcą pobawić się w fotografię analogową bez dużych inwestycji w sprzęt. Kosztuje tyle co kilka rolek filmu kolorowego do aparatu analogowego, a opcje pinhole i half-frame dodają elementów zabawy. Jeśli szukacie czegoś trwałego, lepiej zainwestować w używaną lustrzankę Praktica za troszkę większe pieniądze. Pixie sprawdzi się na pikniku, ale nie na sesji zdjęciowej. Ilford Pixie 35-II będzie dostępny od grudnia 2025 roku w sklepach internetowych w cenie 299 zł.
Foto: Ilford/FocusNordic